poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Wyniki konkursu na recenzję filmu animowanego


A zatem - po burzliwych dyskusjach, rozmyślaniach
i głębokiej analizie podjęłyśmy decyzję w sprawie

szkolnego konkursu na recenzję filmu animowanego.


Oto wyniki:


1 miejsce: Martyna Soloch, klasa 1F
2 miejsce: Natalia Chmurak, klasa 1D
3 miejsce: Izabella Adamczak

Wyróżnienie: Agata Kuliberda, klasa 1C 


WSZYSTKIM UCZENNICOM SERDECZNIE GRATULUJEMY
dziękując za udział w konkursie i bardzo ciekawe recenzje!

Niebawem nagrodzone teksty opublikujemy na naszym blogu.



Agata Migdalska
Barbara Górecka



Konkurs został zorganizowany w ramach tegorocznej edycji programu:


"Dwójka w kadrze. Scena 2 - zabawy z animacją"
http://dkf2lo.blogspot.com/p/filmoteka-szkolna-akcja.html

Nagrody w konkursie zakupiliśmy dzięki środkom Rady Rodziców 
- DZIĘKUJEMY za wsparcie!


sobota, 18 kwietnia 2015

Recenzja filmu "Birdman"



"Birdman"




"Birdman" – film uznany przez Amerykańską Akademię Filmową za najlepsze dzieło tego roku, wychwalany przez krytyków za znakomitą rolę Michaela Keatona. Ile w tych stwierdzeniach prawdy? Szczerze mówiąc, gdy zaczynałam oglądać obraz Alejandro Inarritu spodziewałam się zawodu, spodziewałam się filmu przereklamowanego, dłużącego się, pełnego sztucznej powagi. Z przyjemnością przyznaję, że bardzo się myliłam.


Źródło ilustracji: www.filmweb.pl


"Birdman" to historia Riggana Thompsona, starzejącego się gwiazdora znanego z roli superbohatera – tytułowego Birdmana. Jego kariera praktycznie skończyła się w momencie, w którym zrezygnował z dalszego grania tej postaci. Poznajemy go w momencie, gdy przygotowuje się do wystawienia na Brodway’u własnej adaptacji opowiadania Raymonda Carvera, w którym ma także zagrać główną rolę. Obserwujemy jego zmagania z doborem obsady, nieudanymi prapremierami, bezlitosnymi krytykami, oraz – przede wszystkim – z samym sobą.Światowa premiera filmu miała miejsce 27 sierpnia 2014 roku, zaś w Polsce film ukazał się 23 stycznia 2015. W rolach głównych wystąpili m. in. Michael Keaton, Edward Norton i Emma Stone.



Źródło ilustracji: abort-retry-flail.co.uk 


Tym, co jako pierwsze rzuciło mi się w oczy podczas oglądania filmu, był bardzo specyficzny  sposób prowadzenia kamery, która zdawała się podążać za bohaterami, przez co zdawało mi się, jakbym oglądała świat ich oczami. Zdecydowana część akcji rozgrywa się wewnątrz teatru, pełnego krętych, wąskich korytarzy, toteż po jakimś czasie odniosłam wrażenie, jakbym obserwowała aktorów teatralnych, nieustannie wędrujących przez kulisy aby co jakiś czas pojawiać się na scenie. Film bardzo przypominał mi przygotowania do wystawienia sztuki, jakbym oglądała jedną, wielką, niekończącą się próbę – aktorzy wchodzili do pomieszczenia, dokonywała się między nimi interakcja, a potem wychodzili by znów wędrować korytarzami teatru. Każda kolejna scena zdawała się być maleńkim aktem przedstawienia, po którym następował antrakt, a aktorzy przygotowywali się do kolejnego pojawienia się przed widownią. Praca kamery, tak dynamiczna podczas przejść między kolejnymi planami, zamierała po ‘ustawieniu’ sceny, co jeszcze bardziej potęgowało ten efekt. 


Gra aktorska w "Birdmanie" stoi na bardzo wysokim poziomie, jednakże na szczególna uwagę zasługuje Michael Keaton. Tak naprawdę, można odnieść wrażenie, że do pewnego stopnia gra on samego siebie – zwłaszcza, jeśli przypomnimy sobie jego rolę Batmana, który wydaje się być bezpośrednią inspiracją dla filmowego Birdmana. Przyjęcie tej roli z pewnością wymagało sporej odwagi, jako że "Birdman" bezlitośnie ukazuje starzenie się, przemijanie byłego gwiazdora i jest to starzenie się niezbyt ładne i niezbyt przyjemne, w bardzo niehollywoodzkim stylu. Mamy tu do czynienia z bezwstydnym ukazaniem zarówno psychicznej jak i fizycznej niedołężności bohatera, którego ciało tak dalekie jest od kreowanego przez dzisiejsze media ideału. Znakomitym przykładem będzie tu scena, w której Riggan zmuszony jest podczas prapremiery swego przedstawienia wejść do teatru głównym wejściem w samej bieliźnie. Gdy główny bohater, praktycznie nagi, biegnie w deszczu jedną z głównych ulic Nowego Yorku, wokół niego dostrzec można całe spektrum ludzkich reakcji, począwszy od tych, którzy szydzą i naśmiewają się, aż po tych, którzy pragną zrobić sobie zdjęcie ze swoim idolem. Scena ta może być jednocześnie odbierana jako metafora drogi, którą przeszedł Riggan Thompson – od uwielbianego przez tłumy gwiazdora, aż po podstarzałego aktora, który za wszelką cenę stara się zrobić w życiu ‘coś ważnego’.



Źródło ilustracji: www.hitfix.com


Tu chciałabym przejść do bardzo istotnej kwestii, jaką jest tematyka filmu. "Birdman" jest bowiem opowieścią właśnie o pragnieniu zrobienia czegoś ‘dobrze’. Riggan to w gruncie rzeczy bardzo nieszczęśliwy człowiek – rozwiedziony, starzejący się były gwiazdor, z silnym poczuciem, że nie sprawdził się w życiu – zarówno jako mąż, jak i ojciec czy chociażby aktor. Jego największym pragnieniem jest zrobienie w życiu jeszcze czegoś ważnego, udowodnienie innym i samemu sobie, że nie do końca zawiódł, zaś środkiem dla realizacji tego celu ma być sztuka, którą chce wystawić. Cały film jest jakby jedną wielką próbą – zarówno przedstawienia, jak i w pewnym sensie próbą samego głównego bohatera, usiłującego odciąć się od wizerunku filmowego superbohatera, starającego się naprawić relacje z córką, udowodnić sobie, że jest ‘kimś więcej, kimś ponad wszystkimi’ jak sam w pewnym momencie stwierdza. Jego wysiłki graniczą z obsesją, Riggan przez cały czas trwania swojej ‘próby’ balansuje na granicy szaleństwa, zaś tytułowy Birdman wciąż czai się na obrzeżach jego świadomości. Ciągłe ujęcia, gorączkowa krzątanina aktorów, bardzo specyficzna muzyka, składająca się głównie z surowych, perkusyjnych rytmów – wszystko to potęguje wrażenie, że uczestniczymy w jednej wielkiej próbie sztuki teatralnej, o czym wspominałam już powyżej. Jednocześnie zaś jesteśmy świadkami upadku Riggana, który nie mogąc poradzić sobie z przeciwnościami coraz bardziej traci kontakt z rzeczywistością. I właśnie wtedy, gdy wydaje nam się, że Riggan osiągnął dno, wtedy, kiedy osobiście byłam przekonana, że wiem już, do czego zmierza film, reżyser serwuje nam zaskakujące, dwuznaczne zakończenie – jednocześnie intrygujące jak i pozostawiające lekki niedosyt, w pewien sposób nawet drażniące – które sprawia, że z opowieści o upadku, ‘Birdman’ staje się opowieścią o przemianie, o pozostawieniu za sobą pewnego etapu życia, uwolnieniu się od oczekiwań ogółu. Cały film wydaje się mieć dwie płaszczyzny – dosłowną i symboliczną – co jest jeszcze podkreślone przez zestawienie scen realistycznych z tymi mocno surrealistycznymi.



Źródło ilustracji: www.clevescene.com


"Birdman" jest filmem bardzo dobrym. Niejednoznacznym, nasyconym cynicznym humorem, balansującym na granicy realizmu, umiejętnie łączącym elementy dramatu i czarnej komedii. Dla mnie jest on także bardzo przyjemnym zawodem – spodziewałam się filmu rozbuchanego do granic możliwości, sztucznie poważnego, tymczasem otrzymałam wspaniałą, wielopłaszczyznową opowieść. 

Koniec końców, "Birdman" okazał się być zdecydowanie wart polecenia.


                                                                                               Paulina Kwiecińska, 1D


piątek, 17 kwietnia 2015

Recenzja filmu "Doubt"



"Doubt"
("Wątpliwość")



To amerykański dramat w reżyserii i według scenariusza Johna Patricka Shanleya. Został on opracowany na jego własnej sztuce teatralnej. Premiera odbyła się 30 października 2008 roku, natomiast w Polsce 20 lutego 2009. Główne role grają Meryl Streep (siostra Aloysius Beauvier), Philip Seymour Hoffman (ks. Nicholas) i Amy Adams (siostra James). Muzykę do filmu skomponował Howard Shore, zdjęcia wykonał Roger Deakins, natomiast scenografię stworzyli Peter Rogness, David Gropman i Ellen Christiansen. Kostiumologiem była Ann Roth. Film ten w subtelny, ale niezwykle mocny sposób przedstawia problem pedofilii w Kościele, który nasilił się w ostatnich czasach. 



Źródło ilustracji: www.filmweb.pl
Źródło ilustracji: nevertoooldtorock77.blogspot.com


Akcja filmu ma miejsce w 1964 roku, podczas trwania w Watykanie Soboru Watykańskiego II oraz przetaczania się w USA zmian, mających zapobiec dalszym uprzedzeniom rasowym m.in. odważna walka z rasizmem. Do parafii w Bronxie przybywa ksiądz Nicholas - wielki zwolennik, często bardzo kontrowersyjnych, zmian w Kościele katolickim. Nie mamy pewności czy duchowny jest teologicznym modernistą, jednak szczyci się niezwykłym talentem przemawiania kazań, które przypominają wczesne kazania Karola Wojtyły. Błyskotliwy, wyluzowany, trafiający do młodzieży ksiądz szybko staje się gwiazdą szkoły. Uprawia z uczniami sport, koszykówkę, żartuje z nimi, jest otwarty na fizyczny kontakt z uczniami. Jest to jednak zabronione w restrykcyjnej szkole, w której dotychczas standardy wyznaczała kostyczna, zimna, surowa i zdystansowana siostra Aloysius Beauvier. 

Źródło ilustracji: www.poral.eu

Od początku widzi zagrożenie dla dzieci w duchownym. Narastające napięcie miedzy kapłanem a zakonnicą przeradza się w otwartą wojnę, gdy siostra zaczyna podejrzliwie patrzeć na bliską relację księdza z pierwszym czarnoskórym chłopcem - Donaldem, we włosko-irlandzkiej szkole. Chłopiec jest dość wrażliwy, do wszystkiego podchodzi bardzo emocjonalnie, wpatrzony w duchownego pragnie zostać księdzem. Siostra Aloysius prosi swoją prawą rękę - bezpośrednią i naiwną siostrę James o pomoc, by śledziła kapłana. Pewnego dnia Donald został wezwany na plebanię do ks. Nicholasa, wraca z niej pod lekkim wpływem alkoholu. Po jakimś czasie siostra zauważa, że duchowny wkłada do szafki chłopca jego koszulę. Podczas kłótni z siostrą Aloysius kapłan wyznaje, że chłopak został złapany na piciu alkoholu. Mógłby zostać pozbawiony możliwości sprawowania się w roli ministranta, ukrywając w ten sposób niewygodne fakty. Dyrektorka szkoły jest jednak nieugięta i mówi wprost, że znajdzie dowód na to, że uwielbiany przez wszystkich uczniów ksiądz jest pedofilem. Wówczas zaczyna się walka pomiędzy konserwatywną siostrą Aloysius, a liberałem ks. Nicholasem.

Źródło ilustracji: www.filmykino.pl

Nie można zaprzeczyć profesjonalizmowi i kunsztowi gry aktorskiej odtwórcom głównych ról. Meryl Streep i Philip Seymour Hoffman. Uznawani za jednych z najwybitniejszych współczesnych aktorów. Mimika twarzy, intonacja i barwa głosu, gesty. To wszystko tworzy niesamowity sposób wyrażania uczuć, emocji, opinii, czyli mowy ciała. Talent stanowi podstawę, jednak jego rozwój prowadzi do osiągnięcia sukcesu. Perfekcja znaku, gestu, nawet mrugnięcia oka, skinienia palca czy opuszczenia głowy stanowi nieodzowny i niepodważalny element gry aktorskiej. Doskonałe kreacje aktorskie pary głównych bohaterów zasługują na każdą nagrodę filmową. Kolejnym nieodzownym elementem stworzenia dobrego filmu jest scenografia, bo to właśnie ono nadaje klimat i nastrój jaki możemy poczuć podczas oglądania. Rewelacyjnie zaaranżowane wnętrza, w jakich rozgrywa się akcja, szczegóły, dzięki którym przedstawiane pomieszczenia są odbiciem rzeczywistości. Pojedyncze elementy, na które w codziennym życiu nie zwrócilibyśmy uwagi stanowią klucz w odbiorze i zrozumieniu tego obrazu. Sposób urządzenia gabinetu siostry Aloysius doskonale przedstawia jej usposobienie i konserwatyzm. 

Źródło ilustracji: www.stopklatka.pl

To niezwykłe jak otoczenie, tło odgrywa ważną rolę na nasze emocje i zachowanie. Jak muszą się czuć duchowni niesłusznie oskarżeni o pedofilię, którzy zostali medialnie osądzeni i pozbawieni ludzkiej godności? Jak czują się ci, którzy poświęcili swoje życie, by pomagać słabszym i są teraz posądzani o krzywdzenie tych najmniejszych, bezbronnych istot? To małe arcydzieło pomaga również, mimo wątpliwości, zrozumieć ten dramat, nieświadomi jak często wokół nas on się rozgrywa. Nie ważne po jakiej stronie stajemy oglądając „Wątpliwość”, nie ważne jakie wątpliwości nami targają - ten film zmienia sposób zrozumienia problemu pedofilii w Kościele katolickim. Żadne, nawet najbardziej błyskotliwe dzieło wybitnego teologa czy czującego siłę dzisiejszej, medialnej propagandy katolickiego publicysty, nie jest w stanie konkurować z niezwykłą energią, mocą tego obrazu. 

„Wątpliwość” to najważniejszy film o Kościele katolickim w ciągu ostatnich 25 lat
w Hollywood.

                                                                                              Karolina Szumigała, 1B

Pozycje bibliograficzne:

Adamski Łukasz, "WĄTPLIWOŚĆ doskonała opowieść o problemie pedofilii w Kościele", "Bóg w
Hollywood", z dnia 01.10.2013 [online], [dostęp 25.03.2015], dostępny w Internecie:
http://wnas.pl/artykuly/2954-watpliwosc-doskonala-opowiesc-o-problemie-pedofilii-w-kosciele
Dobrowolski Mateusz, Słownik synonimów, Katowice 2008
Wikipedia - wolna encyklopedia, "Wątpliwość (film)", z dnia 06.03.2014 [online], [dostęp 25.03.2014], dostępny w Internecie:
http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C4%85tpliwo%C5%9B%C4%87_(film)

środa, 15 kwietnia 2015

"Gra Endera" - nie tylko dla fanów science-fiction



"Gra Endera" - nie tylko dla fanów science-fiction


Ostatnio miałam okazję obejrzeć film „Gra Endera” w reżyserii i ze scenariuszem Gavina Hooda. Miał on swoją premierę w październiku 2013 roku, lecz powstał na podstawie znacznie starszej powieści science-fiction Orsona Scotta Carda pod tym samym tytułem.

Fabuła toczy się w przyszłości (ale nie bardzo dalekiej) – erze dalekich lotów w kosmos i napadów kosmitów. Akcja rozpoczyna się od zapoznania nas z głównym bohaterem – tytułowym Enderem, a także z jego najbliższymi. Ender jest trzecim dzieckiem swoich rodziców, co jest o tyle istotne, że mógł się urodzić tylko dzięki specjalnemu pozwoleniu rządu, gdyż z powodu przeludnienia planety wolno było mieć tylko dwójkę dzieci. Dowiadujemy się, że Ender, podobnie jak wiele innych dzieci, jest non-stop kontrolowany za pośrednictwem specjalnego czujnika, który ma pomóc ocenić jego zdolności przywódcze. Najzdolniejsze z nich podejmują naukę w Szkole Bojowej – ośrodku szkoleniowym, gdzie dzieci są przygotowywane do roli dowódców w walce z obcą rasą, którą już raz ludzkości udało się pokonać, ale ogromnym kosztem i tylko dzięki geniuszowi jednego człowieka. 

Źródło ilustracji: www.filmweb.pl

Po tej wojnie postanowiono zabezpieczyć się na przyszłość i jak najwcześniej przygotować się na kontratak „robali”, jak nazywano obcych. Szukano następcy wybitnego dowódcy. Po przeprowadzeniu wielu badań i analiz naukowcy doszli do wniosku, że najlepszymi przywódcami są dzieci, ze względu na ich kreatywne i nieszablonowe myślenie. Ciekawą postacią jest pułkownik Graf, który poświęcał większość swojego czasu na znalezienie wybitnie zdolnych dzieci, które zabierał ze sobą do Szkoły Bojowej. To właśnie on stworzył ten system i kierował nim, decydował o wszystkim i sam zajmował się badaniem inteligencji kandydatów. Pewnego dnia puka do drzwi Endera oznajmiając mu, że dostał się do Szkoły Bojowej. Chłopiec ma wybór – całe życie spędzić jako „trzeci”, wystawiać się na szyderstwa rówieśników i znosić terror starszego brata lub zostawić wszystkich swoich bliskich, w tym ukochaną siostrę, nie zobaczyć ich przez kilka kolejnych lat i stać się młodym dowódcą. Wybrał szkołę. 


Źródło ilustracji: paradoks.net.pl

Dalsza część filmu jest pełna akcji, wojny, problemów psychologicznych, zwłaszcza tego, czy moralne jest, aby dzieci dźwigały ciężar odpowiedzialności, jaki spoczywa na dowódcy. W Szkole Bojowej nie jest łatwo, trzeba być sprawnym, nie ma się żadnego kontaktu z bliskimi, a po za tym nawet w kosmosie znajdą się kolejni prześladowcy Endera. Po za tym cały czas słyszymy potajemne rozmowy przełożonych, które wprowadzają grozę, a także pokazują jak wielki pośpiech kieruje działaniami bohaterów. Zakończenie filmu (którego naturalnie nie zdradzę) jest wyjątkowo zaskakujące.

Warto też zwrócić uwagę na wyjątkowo dobrą obsadę aktorską: Asa Butterfield, jako Andrew "Ender" Wiggin, Harrison Ford jako pułkownik Hyrum Graff, Hailee Steinfeld, jako Petra Arkanian, a także Abigail Breslin jako Valentine Wiggin. Wszyscy aktorzy doskonale wcielili się w swoje role, a z ich twarzy można było wyczytać emocje, które idealnie pasowały do danej sceny.

Wadą tego filmu jest według mnie wiele nieścisłości z książką, co niestety często się zdarza przy ekranizacjach powieści. Brakuje mi także przedstawienia widzowi losów rodzeństwa Endera, które (jak wiedzą czytelnicy) wcale nie były mniej ekscytujące i niezwykłe od historii głównego bohatera. Poza tym, osoby które nie czytały książki, mogą mieć problem ze zrozumieniem wszystkich wątków, ponieważ akcja jest wyjątkowo dynamiczna i nie wszystko jest w filmie dokładnie wyjaśnione. 


Źródło ilustracji: prawdziwefilmy.pl

Nastrój filmu i dynamizm akcji doskonale uzupełniają plany filmowe, jakie zastosowano w tej produkcji. Plan daleki pojawia się najczęściej kiedy obserwujemy unoszącą się przestrzeni stację kosmiczną – Szkołę Bojową. Plan ogólny pojawia się głównie podczas scen batalistycznych w czasie treningów w sali z zerową grawitacją. W scenach dialogowych dominuje plan amerykański, dzięki temu dobrze widzimy obydwoje lub więcej rozmówców i skupiamy się bardziej na ich słowach. Przy niektórych szczególnie ważnych i emocjonalnych dialogach zastosowano także plan średni, żeby lepiej oddać mimikę. Widać to głównie podczas rozmów dzieci. Kiedy nasza uwaga powinna być skoncentrowana na emocjach jednej osoby, jest ona przedstawiona w planie bliskim, wtedy najlepiej widzimy z jakimi problemami musi sobie radzić. W takim zbliżeniu widzimy twarze głównych bohaterów i ich reakcje na szczególnie poruszające wydarzenia. Mamy też do czynienia z nielicznymi przypadkami zastosowania planu detal, kiedy reżyser chce zwrócić naszą uwagę, na jakiś bardzo istotny szczegół. 

Źródło ilustracji: www.filmweb.pl

Uważam, że film jest bardzo dobry, pełen dynamicznej akcji i ukazujący ciekawe problemy, z którymi być może w przyszłości przyjdzie się nam zmierzyć. Każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Nie brakuje scen walki i statków kosmicznych, ale pojawiają się także problemy moralne i silne emocje. Myślę, że ten film najbardziej spodoba się ludziom młodym, ale oczywiście nie tylko im. Polecam go wszystkim, nie tylko fanom science-fiction. Może poszerzyć nasze spojrzenie na świat.


                                                                                             Agnieszka Gapińska, 1B


Bogowie - recenzja filmu


Bogowie


Lata 80-te w pięciosekundowym skrócie, wyglądają jak bombonierka: ile czekoladek, tyle różnych smaków. Świat poznaje co to moonwalk, książę Karol żeni się z Dianą Spencer, Pamela Anderson zaczyna etatowe bieganie po plaży, a w Polsce nadchodzi era strajków, „Solidarności”, stanu wojennego i okrągłego stołu. Wielki krok dla ludzkości następuje także w sferze sercowej i to wcale nie za sprawą Thomasa Andersa śpiewającego „You’re My Herat, You’re My Soul” , ale raczej dzięki polskiemu kardiochirurgowi. Zbigniew Religa dokonuje pierwszego w Polsce, udanego przeszczepu serca, a film „Bogowie” jest prezentem dla wybitnego profesora, prosto i elegancko opakowanym z niezwykle bogatym wnętrzem, wręczonym w 2014 r. przez reżysera Łukasza Palkowskiego. 

Źródło ilustracji: www.tvn24.pl

Nad upominkiem pracowało wiele osób, pieszcząc niczym malutkiego, słodkiego szczeniaka, który z każdym dniem przybiera na wadze i nieuchronnie kroczy do stanu dojrzałości. Swoją troskliwą opiekę sprawowali poza Łukaszem Palkowskim, scenarzysta Krzysztof Rak, a także twórca muzyki- Bartosz Chajdecki, doceniony już, za m.in. za ścieżkę dźwiękową do serialu „Czas Honoru” czy filmu „Powstanie Warszawskie” . Nad montażem czuwał Jarosław Barzan, spod którego skrzydeł wyszły „Lejdis” czy „Listy do M.”. Niezbędny był również Piotr Sobociński, który zadbał o wyjątkowe zdjęcia, tak jak w przypadku „Róży” i „Drogówki” . Wszystkie pracujące nad filmem osoby dokonały wszelkich starań, aby ich wytwór, zasłużył na miano prawdziwego dzieła. Wyrażając osobistą opinie, niczym oszołomiona pierwszym kęsem chleba po trzydniowej głodówce, nasycam się już pierwszą sceną i sekunda po sekundzie napełniam wrażeniami.


Źródło ilustracji: wyborcza.pl
Tak, jak żołnierz nie obędzie się bez karabinu, a disco polo bez „Jesteś szalona”, tak i dobry film nigdy nie będzie nazwany dziełem bez obsady na wysokim poziomie. Twórcy „Bogów” zadbali, aby ich samolot poleciał z najlepszą załogą na pokładzie. Kapitanem Tomasz Kot w roli Zbigniewa Religi, drugim pilotem Piotr Głowacki jako współpracownik Marian Zembala, Andrzej Bochenek grany przez Szymona Piotra Warszawskiego, a także żona Religi- Anna i obsadzona w tej roli Magdalena Czerwińska. W filmie udział wzięły również symbole polskiej kinematografii takie jak, Jan Englert, Zbigniew Zamachowski, Marian Opania czy Kinga Preis. Warto zauważyć, że rzeczywiści asystenci prof. Religi, grani przez Piotra Głowackiego i Szymona Warszawskiego uświetnili produkcje swoimi epizodycznymi rolami. Do opisania wybitnych ról nie trzeba wielu słów. Tak i w tym przypadku, rzetelność aktorska, prostota i pracowitość to słowa klucze, nie wspominając o talencie… Szczególną uwagę skupiają na sobie niczym dwa kolorowe ptaki w czarno-białej dżungli: Tomasz Kot i Piotr Głowacki. Podbijają serca widzów naturalnością i autentycznością. 

Źródło ilustracji: www.filmweb.pl

Nie jest to puste dzieło, ocenzurowane przez Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk. Wręcz przeciwnie film, to połączenie ostrych słów, iście medycznych scen i stosu wypalonych papierosów wraz z historią, człowiekiem, ambicjami i nadzieją. Jest obrazem walki upartego kardiochirurga ryzykanta z władzami, które zawsze mają rację czy doświadczonymi lekarzami, którzy…zawsze mają rację. 


źródło ilustracji:ars.pl

Film jest ideałem dla maturzysty, jak Brad Pitt dla nastolatek w latach 80, bo kryje w sobie motyw poświęcenia, dążenia do celu, podejmowania życiowego wyboru czy zwalczania trudności, a uniwersalne konteksty są rzeczą przez maturzystę niezwykle pożądaną. Nie bez powodów lekarze nazwani są „Bogami”. Szukają wyjścia na ocalenie życia, jednocześnie biorąc za nie odpowiedzialność. Dają nadzieję i kroczą odważnie, i niejednokrotnie bardzo porywczo w enigmatyczny świat ludzkiego ciała, nieznanego niczym księżyc przed lotem Apollo 11.

„Bogowie” to czekoladka z najlepszym nadzieniem pod słońcem. Jestem w stanie jeszcze raz kupić całą bombonierkę tylko po to, by odtworzyć ten smak. Kocham Go za:

1. Prostotę, w formie i treści
2. Scenę w której jedno ludzkie serce zaczyna bić w organizmie drugiego człowieka
3. Uniwersalne maturalne konteksty…
4. … i wiarę, że chcieć to móc.

Sam zdecyduj, czy wolisz żyć wyobrażając sobie, jak smakuje cukierek, a może lepiej marzyć, by spróbować go raz jeszcze…


                                                                                                Ewa Orzechowska, 1 D


 

Bibliografia:

http://natgeotv.com/pl/lata-80/kalendarium
http://www.filmweb.pl/film/Bogowie-2014-694378
http://www.filmweb.pl/person/Jaros%C5%82aw+Barzan-150290
http://www.filmweb.pl/person/Bartosz+Chajdecki-920102
http://www.filmweb.pl/person/Piotr+Soboci%C5%84ski+Jr.-864640

poniedziałek, 23 marca 2015

Warsztaty animacji w Muzeum Narodowym w Poznaniu


Pierwszy dzień wiosny, 21 marca, przywitaliśmy dwugodzinnym 
warsztatem tworzenia filmu animowanego
zorganizowanym w ramach programu "Filmoteka Szkolna AKCJA".

Punktem wyjścia stał się obraz Tadeusza Kantora
„Ambalaże, przedmioty, postacie”  z 1968 r.

To właśnie wokół niego,a  raczej wokół kopii obrazu,
stworzyliśmy historię uwiecznioną na setkach zdjęć.

Tadeusz Kantor obraz „Ambalaże, przedmioty, postacie” 1968
Źródło fot.: http://wydarzenia.o.pl

Warsztaty animacji w Muzeum Narodowym w Poznaniu
Prowadzenie: Agata Migdalska, fot. Barbara Górecka

Na efekt końcowy trzeba będzie jeszcze trochę poczekać,
tymczasem publikujemy kilka zdjęć ze spotkania.


Julii i Jankowi OGROMNIE DZIĘKUJEMY za przybycie, 
aktywne uczestnictwo, intelektualne spory 
i piękne artystyczne współdziałanie!


Warsztaty animacji w Muzeum Narodowym w Poznaniu
Prowadzenie: Agata Migdalska, fot. Barbara Górecka

Warsztaty animacji w Muzeum Narodowym w Poznaniu
Prowadzenie: Agata Migdalska, fot. Barbara Górecka

Warsztaty animacji w Muzeum Narodowym w Poznaniu
Prowadzenie: Agata Migdalska, fot. Barbara Górecka

Warsztaty animacji w Muzeum Narodowym w Poznaniu
Prowadzenie: Agata Migdalska, fot. Barbara Górecka

Więcej informacji o projekcie tutaj.




Międzynarodowy Festiwal Filmów Krótkometrażowych COR AD COR


Informujemy i zapraszamy chętnych uczniów do wzięcia udziału w

Międzynarodowym Festiwalu Filmów Krótkometrażowych
COR AD COR



 
Tematem filmów tegorocznych uczestników Festiwalu jest „Moja wizja szczęścia”


Festiwal jest konkursem międzynarodowym dostępnym dla wszystkich
amatorskich twórców filmowych w wieku od 14 do 19 lat.
 
Filmy na konkurs, wraz z kartą zgłoszeniową, ich twórcy przesyłają
drogą mailową (w temacie należy wpisać: ZGŁOSZENIE –tytuł filmu), na adres 
 
oraz drogą pocztową na adres:

Stowarzyszenie COR AD COR im. Kardynała J. H. Newmana
ul. Okulickiego 47
61-413 Poznań

do dnia 13.05.2015 (decyduje data stempla pocztowego)

Film należy przesłać na płycie DVD, w jednym z podanych formatów 
pliku wideo: AVI, DVD, MOV, MPG, WMV oraz link do filmu na YouTube.


Czas projekcji filmu jest ograniczony od 3 do 7 minut 
(włączając napisy początkowe i końcowe)

Do Festiwalu można zgłaszać filmy dowolnego gatunku 
i zrealizowane w dowolnej technice



Jury festiwalowe przyzna trzy nagrody pieniężne dla najlepszych 
filmów krótkometrażowych: 
I miejsce 500PLN
II miejsce 300PLN
III miejsce 200PLN
 
Organizator wręczy również nagrody rzeczowe

Informacje znajdziecie na stronie:
http://coradcor.pl/?page_id=499

ZAPRASZAMY!!!